bornholm.de

Prom Kołobrzeg - Bornholm, dawna linia z Polski

Katamaran Jantar woził pasażerów pieszych z Kołobrzegu do Nexø w latach 2005-2019. Co się stało z linią i jak dziś dotrzeć z Polski na Bornholm.

Autor: bornholm.de Redaktion · Reiseredaktion · Ostatnia aktualizacja: wrzesień 2026

Zbliżenie ręcznie malowanej tablicy 'Arnager Havn 1884' na czarnym drewnianym domu przy małym porcie rybackim w Arnager.
Spis treści

Przez kilkanaście lat podróż z Polski na Bornholm była wyjątkowo krótka: z Kołobrzegu na zachodniopomorskim wybrzeżu pływał katamaran pasażerski prosto do Nexø na wschodnim brzegu wyspy. Tego połączenia już nie ma. Ten tekst porządkuje, czym była ta linia, dlaczego zniknęła i jak dziś realnie dostać się z Polski na wyspę, bez złudnej nadziei na bezpośredni prom, który obecnie nie istnieje.

Linia Kołobrzeg - Nexø i katamaran Jantar

Trasę obsługiwała Kołobrzeska Żegluga Pasażerska (KŻP). Pływał na niej katamaran pasażerski Jantar, zbudowany w 1986 roku, kupiony przez KŻP w 2004 i po przebudowie skierowany na trasę w 2005. Statek zabierał do 288 pasażerów. Oficjalnej daty otwarcia samej linii nie da się dziś rzetelnie ustalić, pewny jest natomiast okres eksploatacji: katamaran obsługiwał połączenie od 2005 do 2019 roku, a ostatni regularny sezon to 2019.

Rejs z Kołobrzegu do Nexø trwał około 4 do 4,5 godziny. To nie był przypadek, tylko element pomysłu na całą linię: chodziło o wycieczkę jednodniową, a nie o czysty transport. Rano prom odbijał z Kołobrzegu, późnym popołudniem lub wieczorem wracał z Nexø. Pomiędzy tym zostawało kilka godzin na wyspie, które wielu pasażerów wykorzystywało na wycieczki rowerowe albo zorganizowane objazdy.

Kto mógł popłynąć i ile to kosztowało

Jantar był statkiem czysto pasażerskim. Na pokład wchodzili wyłącznie pasażerowie piesi; dozwolone były rowery i ograniczona liczba motocykli, samochody osobowe już nie. Dla rowerzystów na jednodniowy wypad było to rozwiązanie idealne, dla rodziny z autem i bagażem żadne, i właśnie ta różnica strukturalnie odróżnia dawną linię od dzisiejszych promów samochodowych.

Bilet w obie strony dla osoby dorosłej kosztował około 180 zł, dzieci od 4 do 12 lat płaciły 160 zł, młodsze podróżowały za darmo, a rower kosztował 40 zł. Kursowano wyłącznie sezonowo, ze szczytem w lipcu i sierpniu, i nawet wtedy tylko w wybrane dni. Stałej częstotliwości tygodniowej nie da się dziś wiarygodnie zrekonstruować, pewny jest jedynie sezonowy charakter całego przedsięwzięcia.

Dlaczego prom zniknął

W 2020 roku KŻP podjęła ostateczną decyzję o rezygnacji z międzynarodowych rejsów promowych. Jako powody wskazywano pandemię COVID-19 wraz z ograniczeniami w podróżowaniu, rosnące koszty eksploatacji, od paliwa przez opłaty portowe po ubezpieczenie, oraz niską rentowność: statek pływający tylko przez część roku z trudem na siebie zarabia.

Sam Kołobrzeg pozostał ważnym kurortem i miastem portowym polskiego wybrzeża, a miejscowi armatorzy nadal oferują rejsy po porcie i wycieczki wzdłuż brzegu. Rozkładowego połączenia na Bornholm nie ma w tej ofercie od 2020 roku.

Czy bezpośredni prom wróci?

Poważna próba była. Polferries zapowiedziało w 2024 roku nową linię, tym razem z Kołobrzegu do Rønne zamiast do Nexø, z miejscem dla maksymalnie 500 pasażerów i 50 samochodów, planowo codziennie w szczycie sezonu i trzy razy w tygodniu poza nim. Byłby to, inaczej niż dawny Jantar, pełnoprawny prom samochodowy.

Do dziś nic z tego nie wyszło. Start przewidziany pierwotnie na maj 2025 nie doszedł do skutku, bo zabrakło odpowiedniego statku, po czym mówiło się o roku 2026. Według stanu z lipca 2026 projekt jest jednak ponownie niepewny. Agent Polferries na Bornholmie, Tomasz Piorski, wskazuje jako przyczynę reorganizację polskiego rynku promowego po połączeniu w ramach POLSCA, które w pierwszej kolejności stawia na istniejące trasy do Szwecji. Oficjalnej rezygnacji nie ogłoszono, ale nie ma też opublikowanego rozkładu. Kto planuje wyjazd z Polski, nie powinien więc liczyć na połączenie bezpośrednie, tylko na stałe zakładać drogę przez Szwecję albo przez Niemcy.

Jak dziś dotrzeć z Polski na Bornholm

Praktyczna trasa standardowa prowadzi przez Szwecję. Ze Świnoujścia przez cały rok pływają promy samochodowe do Ystad w południowej Szwecji, obsługiwane przez POLSCA Baltic Ferries. Ta marka to wspólny szyld sprzedażowy Polferries, Unity Line i Euroafriki, które od 30 marca 2026 działają razem jako POLSCA S.A. Rejs trwa około 6,5 do 7,75 godziny, w rozkładzie bywa do pięciu odjazdów dziennie, a na pokład wjeżdżają zarówno samochody osobowe, jak i rowery. Warto pamiętać, że TT-Line pływa ze Świnoujścia do Trelleborga, a nie do Ystad. Konkretne stawki są zmienne z dnia na dzień i zależą od sezonu oraz obłożenia.

Z Ystad dalej zabiera szybki prom Bornholmslinjen do Rønne, w około 80 minut, przez cały rok i z kilkoma odjazdami dziennie, w szczycie sezonu wyraźnie częściej. Czasy, częstotliwości i porównanie wszystkich przepraw zebraliśmy w przewodniku o promach na Bornholm. Świnoujście dzieli od Kołobrzegu mniej więcej dwie godziny jazdy, więc geograficznie ta kombinacja pozostaje blisko dawnego pomysłu, tyle że przez Szwecję zamiast prosto przez morze.

Drugi wariant wykorzystuje niemieckie wybrzeże Bałtyku: dojazd do Sassnitz/Mukran na Rugii, z Kołobrzegu około 4 do 4,5 godziny jazdy, a stamtąd jedyny bezpośredni prom Niemcy - Bornholm, obsługiwany przez Bornholmslinjen, do Rønne w około 3 godziny 20 minut. Trasa jest jednak silnie sezonowa, więc dni kursowania trzeba sprawdzić przed wyborem tego korytarza. Oba warianty przewożą samochody i rowery, ale są dłuższe niż dawny Jantar i nie nadają się już na jednodniowy wypad pasażera pieszego. Całościowe zestawienie dróg dojazdu znajdziesz na stronie jak dotrzeć na Bornholm.

Dla rowerzystów, dwudniowy rejs z Kołobrzegu

Kto nie chce rezygnować z atmosfery bezpośredniej przeprawy z Kołobrzegu i podróżuje rowerem, ma jedną niszę: zorganizowany, dwudniowy rejs czarterowy z Kołobrzegu na Bornholm. Wypłynięcie następuje około 23:50, rano statek dobija do Nexø, nocleg jest w Tejn. Cena wynosi 950 zł, czyli 1640 DKK, i obejmuje dwa śniadania, kabinę oraz transport roweru; rezerwacja idzie bezpośrednio u organizatora.

To nie jest odtworzenie dawnego promu jednodniowego, tylko rejs nocny o innym charakterze i innej cenie. Dla rowerzystów jest jednak przyjazny, a tym, którym objazd przez Szwecję wydaje się zbyt kłopotliwy, daje najbliższą realnie dostępną możliwość wypłynięcia prosto z polskiego portu. Kto i tak przyjeżdża na wyspę z rowerem, znajdzie propozycje tras na kolejne dni wśród aktywności na Bornholmie, a punkty wyjścia do zwiedzania w przeglądzie miejscowości.

Najczęstsze pytania

Czy w 2026 roku pływa prom z Kołobrzegu na Bornholm?+
Nie. Sezonowa linia Kołobrzeg - Nexø, obsługiwana katamaranem Jantar, jest zamknięta od 2020 roku. Polferries zapowiedziało w 2024 nową trasę Kołobrzeg - Rønne, ale start planowany na maj 2025 nie doszedł do skutku z braku odpowiedniego statku. Według stanu z lipca 2026 projekt jest ponownie niepewny, nie ma opublikowanego rozkładu ani potwierdzonej daty startu.
Ile trwał rejs z Kołobrzegu do Nexø?+
Katamaran Jantar pokonywał tę trasę w około 4 do 4,5 godziny. Linia była pomyślana jako wycieczka jednodniowa, rano w jedną stronę, późnym popołudniem lub wieczorem z powrotem.
Czy na Jantar można było zabrać samochód?+
Nie. Na pokład wchodzili wyłącznie pasażerowie piesi. Dozwolone były rowery i ograniczona liczba motocykli, samochodów osobowych na tej trasie nie przewożono.
Jak dziś dostać się z Polski na Bornholm?+
Zwykle przez Szwecję. Ze Świnoujścia przez cały rok pływają promy samochodowe do Ystad, około 6,5 do 7,75 godziny, do pięciu odjazdów dziennie. Z Ystad szybki prom Bornholmslinjen dowozi do Rønne w około 80 minut. Oba promy zabierają samochody osobowe i rowery.